30 grudnia 2015

16 na 2016 czyli kalendarze do wydruku

Po wigilijnym przepiśniku i świątecznych tapetach na facebooka wkręciłam się mocno w tworzenie grafik. Kolejnym krokiem miał być kalendarz. Jednak emocje opadły równie szybko co szczęka, którą zwijałam z podłogi, gdy zobaczyłam, ile tego w internetach już jest! Pomyślałam [yeep! zdarza mi się czasem]. Szkoda mojej roboty, bo i tak pewnie nikt by go nie wydrukował. Za duża konkurencja. Lepiej skupię energię na kolejnej akcji kulinarnej. Ale wcześniej pochwalę się, co wyszperałam.

20 grudnia 2015

Wigilia Regionalnie czyli Ilustrowany Przepiśnik Blogerski

Pamiętacie zaproszenie do tajemniczego projektu blogerskiego tandemu Magda & Magda? Pisałyśmy o nim dwa miesiące temu. Tak, tyle czasu minęło nam przy przygotowywaniu tego pachnącego piernikiem e-magazynu. W swoim imieniu i z niekłamaną satysfakcją mogę powiedzieć, że było warto ślęczeć i zarywać nocki. Z resztą zapraszam do lektury i poznania regionalnych smaków polskiej kuchni bożonarodzeniowej.

6 grudnia 2015

Ubierz facebooka na święta

Macie świąteczne tapety na facebooka? Jeśli nie, to już macie! Był u mnie wczoraj Rudolf Czerwononosy i w imieniu Mikołaja zostawił aż cztery. Na każdy tydzień, aż do świąt.

2 grudnia 2015

Sprezentuj mi swój najlepszy wpis

Trochę zapomnianym cyklem na blogu są co miesięczne obiecanki owsianki. Pojawiły się kilka razy, a potem je zaniedbałam. Pora wziąć się do roboty i nadrobić zaległości. Przynajmniej te bieżące z listopada. I plany na grudzień nakreślić. Kto ciekawy, zapraszam dalej.

27 listopada 2015

Z wypiekami mi do twarzy

Wiem, że ostatnio sobie odpuściłam bloga. Praca nad akcjami, praca nad projektem świątecznym i codzienność z poczwórnie (!) ząbkującym Zombiakiem sprawiły, że poczucie czasu wymieniłam na kolejną kępkę siwych włosów. Jako, że mamy dziś już piątek, w ramach przeprosin za obsuwę z listopadową akcją kulinarną, niespodziankę przygotowałam. I to z gatunku z tych co mowę odbierają, powodując równoczesne wzmożone działanie ślinianek. 

25 listopada 2015

Wyzwania blogowe są nudne!

Robaczki, muszę się Wam do czegoś przyznać. Ostatnio stałam się nieco sceptyczna wobec blogów, które swoją poczytność opierają na wyzwaniach blogowych. Zaraz mi zarzucicie, że sama z nich korzystam. Baa, że sama je organizuję. Przyznaję, jest to jakiś tam sposób na uzyskanie wejść na bloga. Na złapanie potencjalnego czytelnika i wytarmoszenie jego szarych komórek zajebistym tekstem. Tyle, że to proste i szybkie rozwiązanie jest już wszędzie. A co jest wszędzie, jest nudne jak flaki z olejem. I tego już nie lubię. Dlatego postanowiłam zawiesić organizowanie comiesięcznych wyzwań blogowych. Do odwołania.

17 listopada 2015

Moje smaczne książki

Pamiętam jak będąc małą dziewczynką przeglądałam zapiski kulinarne mojej mamy. Miała je zebrane w starym zeszycie razem z mnóstwem porad z cyklu, jak pozbyć się plam po trawie, kawie itp.? Potem sama założyłam sobie taki zeszyt, w którym skrzętnie notowałam i wklejałam co pyszniejsze przepisy. I choć obecnie to technologia serwuje nam dania prosto pod nos z zaprzyjaźnionych blogów, ja nadal z sentymentem sięgam po stare sposoby gromadzenia ulubionych potraw. Książki i przepiśniki. 

10 listopada 2015

Kalendarze i plannery blogosfery

przegląd blogosfery

Ostatnio spędziłam pół dnia na poszukiwaniu idealnego kalendarza papierowego. Takiego, w którym będzie można notować każdą głupotkę. Z długopisem w ręku. Nie na ścianie, jak do tej pory. Przyznaję, wykazuję wzmożone zapotrzebowanie na planowanie. Projekt goni projekt i projektem pogania. Moje blogowanie wymaga organizacji... w końcu! Reasumując, dzień spędziłam zmarnowałam i poległam. Bo ten za duży, a ten za mały. Ten może i by mi się podobał, ale nie miał podziału na drzemki. A tamten miał brzydką obwolutę. Szaleństwo!

29 października 2015

Strrrasznie szybkie ciacho

Za kilka dni. Za dni parę. Będą stukać, w drzwi pukać. I psocić. Z metra cięte stwory. Zmory. Uśmiechnięte z dyni głowy. Ultrafiolet szkieletory. 
Straaaach się baaaać!

22 października 2015

Świekra w dom, brownie do kawy

Wzmianka na fb o tym ciasteczku zebrała więcej lajków i komentarzy niż mój ciążowy brzuch swego czasu. Och, ty łakomczuszku! Napisałam wówczas, że było to najpyszniejsze ciasto w mojej wypiekanej karierze. Równie szybko wykonane, co pożarte. Więc jeśli nie masz nic lepszego do roboty przez najbliższe dziesięć minut, strzel sobie cia-choo!

19 października 2015

Owsiany dress code czyli przeczytaj zanim skonsumujesz

Wskakuj w pidżamę i ulubione bambosze. Ups, a może cały czas w nich jesteś? Rozsiądź się wygodnie. Śmiało, nie krępuj się, jedzenie rękoma dozwolone. Tym bardziej, gdy w śniadaniowych planach perfekcyjna "bułka maślana popijana kawą nad gazety plamą". Codzienny newsfeed z blogów i błogostan. Nic nie może zakłócić tak pięknie rozpoczynającego się dnia. Nic, z wyjątkiem nieproszonych gości.

15 października 2015

Zaproszenie do tajemniczego projektu blogerskiego

Wczoraj na owsiankowym profilu wrzuciłam tajemnicze ogłoszenie. Wydawałoby się jasny komunikat. Kilka osób odpowiedziało szybko, jednak nie o to mi chodziło. Dlatego w dzisiejszym wpisie wyjaśniam, co też autorka tekstu miała na myśli, pisząc...

11 października 2015

15 prostych dań pozwalających przetrwać jesień

Zazwyczaj październik spędzałam na zrzędzeniu, że lato minęło bezpowrotnie [a przynajmniej do przyszłego roku], pogoda nie zapowiada już nic dobrego, a na dodatek to koszmarne przestawianie zegarków. Bleeeeh! Ale w tym roku jestem tak napompowana, że nie mam czasu na takie duperele. A to wszystko dzięki Wam! 

9 października 2015

Owsianka. Sekret udanego poranka

Nie bardzo rozumiem co odpowiada za zły PR owsianki? Zwłaszcza wśród dzieci. Powiecie smak. Konsystencja. A ja Wam mówię, nie ma złej owsianki! Przekonamy się?

7 października 2015

Jesteś znudzony i skwaszony? Jedz jaglankę!

Lubię kaszę pod każdą postacią. Oprócz jaglanej. Nie jestem byłam jej fanką. Jednak... odkąd Gizmolove stał się wielkim fanem bułki z masłem i parówki na śniadanie, znalezienie zdrowego, prostego i satysfakcjonującego mnie zamiennika stało się nie lada wyzwaniem. Naleśnika zje, ale nadzienie wydłubie. Jajecznicy nie tyka, a znudzony owsianką coraz częściej przyozdabia nią moją bluzkę. Szukając pomysłów natknęłam się na jaglankę. Chcąc nie chcąc, zrobiłam.

4 października 2015

Zjedz jabłko z wieczora, a nie potrzeba doktora

O ile codzienne, zalecane picie wody idzie mi marnie. O tyle z realizacją tytułowego powiedzonka nie mam żadnego problemu. Szczególnie jesienią, kiedy moim zdaniem są najlepsze. Na równi z ukochanymi gruszkami.

30 września 2015

Jak zorganizować spotkanie blogerskie?

Jak zorganizować spotkanie blogerskie? Nie wiem. Powiem szczerze, że ja nawet kawy nie umiem ogarnąć, o czym mogły przekonać się Asia i Ewa, z którymi usilnie próbowałam się zgadać podczas moich ostatnich wakacji w Polsce. Bezskutecznie. Ale zwalam to na czas akcji, nie na organizatorkę ;) 
Wracając do pytania. W piątek mieliście okazję poznać opinie o trzech blogerskich imprezach, na których warto być. Dziś jedna z dziewczyn szerzej opowie, jak to jest być współorganizatorką takiego przedsięwzięcia. Ponieważ BlogoweLove to po części jej zasługa. 

27 września 2015

Szminki róż i już... kawy week #2

Kochani! Nie zawiedliście. Patrząc na komentarze zamieszczone pod zeszłotygodniowym inauguracyjnym wpisem, cykl #kawyweek się spodobał, pomysł zaskoczył i jesteście skłonni z niego korzystać. To dobrze, bo właśnie przygotowałam dla Was koleją dawkę inspirujących słówek. 

25 września 2015

Poradnik blogera #3 Blogerze, musisz tu być!

W najbliższy weekend rusza jedna z największych blogowych imprez, Blog Forum Gdańsk. Jak dotychczas bywało i przy tej okazji cała zabawa przejdzie mi koło nosa. Mam nadzieję, że kiedyś to sobie odbiję. A tymczasem zapraszam Was na trzy relacje trzech fantastycznych blogerek na temat trzech innych branżowych imprez. Ponieważ poza BFG każdy bloger w zależności od uprawianej tematyki winien być na...

24 września 2015

Spod strzechy na salony

Wyobrażacie sobie danie, do wykonania którego potrzebujecie raptem dwa składniki, a efekt końcowy zniewala smakiem? Dodatkowo potrawa ta nieprzerwanie od czterdziestu lat cieszy się uznaniem mieszkańców całej Norwegii, a na jej cześć w każdy ostatni czwartek września organizowane są festyny. Baa, posiada nawet swoich wyznawców (żeby nie powiedzieć fanatyków) zebranych w Narodowym Towarzystwie Gulaszu Jagnięcego

21 września 2015

Blog od zadań specjalnych

Skoro mogą być blogi stricte studenckie, małżeńskie, fotograficzne to mogą być też takie jak ten. Do zadań specjalnych. Zapewne się zastanawiacie, co też ta bastalena znowu wymyśliła?

18 września 2015

Zapytaj mnie o co chcesz

Każdy z nas ma takie swoje małe święta, które po cichu obchodzi. Rocznice, o których skrycie pamięta. Powody mogą być różne. Skojarzenia z miejscem, osobą, wydarzeniem. Dla mnie wrzesień jest trochę takim rocznicogennym miesiącem. Parafrazując klasyka, to w tym miesiącu wszystko się zaczęło.

17 września 2015

Pasty na pożegnanie lata

Pożegnanie lata
Weekend spędziłam na porządkowaniu folderu z kulinarnymi zdjęciami. Przez przypadek wpadły mi w oko pasty. Kolorowe. Sezonowe. I tak sobie pomyślałam, że wpiszą się one doskonale w ten dzień wyzwania. Na pożegnanie. Lata.

15 września 2015

Czego Lucuś się nie nauczy. Tego Lucjan nie zje!

Cześć! To ja, Fik Mik. Pobawisz się ze mną?
Małpki skaczą niedościgle. 
Małpki robią małpie figle. 
Proszę spojrzeć na Lucjana. 
Co za małpka, proszę pana!


14 września 2015

Jak smakuje jedzenie ze śmietnika?

Na zakończenie kursu języka norweskiego nasza lektorka puściła film norweski. Eiling. Pamiętam jak po jego projekcji ludziom na twarzy malowało się ni to zdziwienie, ni to niedowierzanie. A potem te pytania. Czy tam na prawdę tak jest? Czemu oni nie zamykają domów, jak wychodzą? Czy Kjell Bjørn to imię i nazwisko? Czy oni tak...? Czy oni siak...

Zapraszam na kolejną subiektywną garść faktów z krainy Rudolfa. Ciekawe czy będą one dla Was bardziej interesujące, co przydatne? A może uznacie je za zupełnie naturalne. Jednego jestem pewne. Na bank Was zaskoczę. Przekonajmy się!

11 września 2015

Wyzwanie blogowe #wrzesień

To była jedna z lepszych decyzji dotyczących bloga, jaką podjęłam w ostatnim czasie. Chociaż wierzcie mi albo nie, bałam się strasznie. Pierwszy dzień lipcowego wyzwania przypłaciłam bezsennością. Sierpniowe sraczką. A później nie było wcale lepiej. Wręcz przeciwnie. Poprzeczka jest wysoko. Ale ja nie umiem inaczej.

7 września 2015

W 30 kuchni... STARTUJEMY!

Wakacje 2012. Chorwacja. Dubrovnik. Padnięci po zwiedzaniu murów miasta w ponad 40- stopniowym upale, wpadamy spragnieni, głodni i spaleni słońcem do pierwszej lepszej knajpki. Kiedy pytamy kelnera, co nam poleca regionalnego do jedzenia, ten wskazuje na kawałek szaro- burego ciasta. Pomyślałam wtedy: "Nic specjalnego. Ale skoro poleca". Szybko zachciałam kolejny kawałek. Chorwacjo, wróć!

27 sierpnia 2015

Wyniki blogowej ankiety czyli jaka powinna być owsianka idealna?

Pamiętacie, jak w zeszłym miesiącu poprosiłam Was o udział w ankiecie na temat bloga? Pierwszą część wyników, tę dotyczącą głównego kanału przerzutowego, serwowałam na gorąco niczym flambirowane naleśniki. Dziś część druga. Wasze wymagania co do owsianki idealnej. 

26 sierpnia 2015

Polak za granicą #1 A co Ty wiesz o Chinach?

Szybkie pytanie: Jacy są Chińczycy?

1
-
2
-
3

Masz odpowiedź? Nie zapomnij podzielić się tą pierwszą myślą w komentarzu pod postem. A teraz ciekawa jestem, czy jest ona którymś z poniższych stereotypów. 

21 sierpnia 2015

Hokus pokus czyli strach się bać czy śmiać?

Wierzycie w ciążowe zabobony? Zawsze wydawały mi się, takim czczym gadaniem. Będąc w odmiennym stanie, uważałam jedynie na sznurki, bo bałam się oplątania pępowiną. I tyle z przesądów. Zgagi nie miałam, więc widok owłosionego Gizmolove rozczulił mnie totalnie. I równocześnie utwierdził w przekonaniu, że nie warto zawracać sobie głowy babcinym bajaniem. Czyżby...? Bo jakby powiedziała Krysia Tuchałowa, pewne rzeczy nie żeby specjalnie, ale zwyczajnie przez nieuwagę, można uczynić.

18 sierpnia 2015

Wsi spokojna, wsi wesoła

#blogujezowsiankaikawa

Odkąd sięgam pamięcią wakacje kojarzyły mi się z działką mojej babci. Pomimo, że nie mieszkała ona na typowej wsi, bardzo lubiłam je u niej spędzać. Harce pomiędzy ogórkowymi grządkami, odganianie się od pszczół i komarów oraz truskawki prosto z krzaczka, kiedy piach trzeszczał między zębami. Tak, to były prawdziwe wakacje. Wakacje na wsi!

15 sierpnia 2015

Uchwyć wakacyjne chwile #sierpień

Krótko i na temat. Nie mam mocy na górnolotne wprowadzenia.

12 sierpnia 2015

O tym jak Pan Kotek był chory

Choroba – prędzej czy później przyjdzie na człowieka, tak więc prędzej czy później któreś z małżonków również wyląduje w łóżku z temperaturą. I jeśli trafi na męża, to nie ma się co denerwować – ta przypadłość rodzaju żeńskiego jest do zaakceptowania. W końcu my kobiety też bywamy w łóżku z katarem i kaszlem – tyle naszego męskiego innego pod kołdrą... Ale nie o tym.


4 sierpnia 2015

Tymczasem w lipcu

Lipiec pomimo letniego rozleniwienia uważam za bardzo udany. Z trzech prostych powodów. Wyzwanie blogowe. Wpisy gościnne. I cała reszta. No to jedziemy!

30 lipca 2015

Poradnik blogera #2 Zazdrość. Grzech czy inspiracja?

Zazdrość to uczucie, które towarzyszy nam w różnych momentach życia. Dotyczy sfer materialnych i niematerialnych. Nie pozbędziemy się jej nigdy, ale może stać się ona napędem do pozytywnego działania.

22 lipca 2015

Mój przyjaciel kalafior czyli foodgazm w trzech aktach

Kalafiora uwielbiam! Odrywać różyczka po różyczce i jeść! W moim rodzinnym domu zwykło się go tarmosić w maślano- bułczanej okrasie. No no, o krasie to można w tym przypadku już zapomnieć. Omasta, i basta! Ja jako poszukiwaczka kreatywnych rozwiązań i nowych smaków, które nie zawsze współgrają z językiem Stwórcy, podrzucam Wam dziś trzy przepisy na to wakacyjne cudo. I wołam...

20 lipca 2015

Sposób konsumowania owsianki i kawy

Facebook
W piątek na zakończenie wyzwania blogowego opublikowałam ankietę (cały czas możecie jeszcze oddać swój głos, każdy jest cenny!). Jasno z niej wynika, iż głównym kanałem przerzutowym między mną, a Wami jest...

17 lipca 2015

Dokąd zmierzam?

Pierwsze wyzwanie za nami. Uff! Nareszcie koniec, co? Cieszycie się czy macie niedosyt? Ja ze swej strony mogę powiedzieć, że bardzo miło mi było gościć Was wszystkich na moim blogu i fanpage przez ostatni tydzień. I chciałabym, aby nasza blogowa i wyzwaniowa przygoda trwała dalej. Co Wy na to? Jednak to w dużej mierze zależy od Was, moi kochani Czytelnicy. 

Dlatego...

16 lipca 2015

Komu loda, komu?


Zielone zostawiłam wiośnie. Moje lato arbuzem się toczy. Różowiutki przepyszny miąższ skryty pod gruboskórną zieloną warstwą mogłabym pożerać o każdej porze i w każdym wydaniu. Po najszybszej pizzy świata czas na równie szybkie lody. Komu loda, komu?

14 lipca 2015

Po co Ci tacy "przyjaciele"?

Są sytuacje. Nagłe. Nieprzewidziane. Ratujące życie. Tu i teraz. Muszę tam być. Ale jak?
Są znajomi. Pierwszego lutego odpalają fejsa. Składają życzenia. Buzi dupci. Że niby pamiętają. Z czego jedna trzecia odwraca wzrok. Mijając mnie na ulicy. Że niby nie poznaje.
I są kartki. Pachnące wakacjami. Niewysłane. Zastąpione pospiesznie wysłanym MMS. Gdzieś pomiędzy ustami a brzegiem pucharu z moczopędnym trunkiem.
Miło? Nie bardzo!

13 lipca 2015

Bez tego w norweskiej kuchni ani rusz!

osthevel

Jestem dumną nie-posiadaczką mikrofali. Zamrażarki też nie mam. Ale w każdej kuchni znajdą się takie urządzenia, bez których nie można się obyć, a na pewno przygotować śniadania. Co twoim zdaniem aspiruje do tego zaszczytnego miana w norweskiej kuchni?

11 lipca 2015

Ogranicz pisanie nad blogowanie #lipiec

Wyzwanie z samej definicji powinno pobudzać do kreatywnych działań, które przekładają się na ruch na waszych blogach. Wyzwanie to nie tylko klepanie tekstów, które w rezultacie nie wnoszą nic wartościowego, ponieważ dobre pomysły potrzebują czasu, a nie bata. W końcu wyzwanie nie polega na odhaczeniu się na comiesięcznej liście obecności. Nowi czytelnicy, to o nich przecież walczycie! Pamiętajcie! Blogowanie to nie tylko publikowanie tekstów. Proponuję wyzwanie na nowych zasadach. Wyzwanie, w którym nie do końca chodzi tylko o pisanie. I o ile nie wyłożycie się już na starcie, a mam nadzieję, że tą kwestię mamy już omówioną. To reszta pójdzie z górki.

9 lipca 2015

Bloger (pi)je zimne #1 Ayran

Lato w pełni. Upały nie odpuszczają. Co robić, aby utrzeć się przed skutkami wysokiej temperatury, która daje nam się we znaki? Przede wszystkim należy pamiętać o regularnym, jak to ktoś ładnie określił na moim fanpage, zraszaniu. Najlepiej od razu w pakiecie, zewnętrznie i wewnętrznie. Więc jak już wyjdziecie z wody, koniecznie przygotujcie sobie cudo, które poleca dla Was Ewa z bloga jedzzapetytem!

8 lipca 2015

Wśród tandety lśniąc jak diament czyli dlaczego tytuł posta jest ważny?


Wyzwania są fajne. Wyzwania są sposobem na poznanie innych. I prezentację siebie. Wyzwania pobudzają kreatywność. Dają kopa motywacyjnego. Tylko dlaczego ludzie tak często przy ich okazji idą na łatwiznę? Czy tak trudno wykrzesać z siebie coś więcej niż autor wyzwania rzuca w jego temacie? Gdzie ta oryginalność, której szukam w blogowaniu?!

1 lipca 2015

Letnia owsianka i kawa

Pogoda dopisuje! Nic tylko pisać podsumowanie czerwca :P Zapraszam na to co było i na to co będzie. Bo pomimo wszędobylskiego rozleniwiania i wakacyjnego nic nierobienia Matka nie zamierza zwalniać tempa.

28 czerwca 2015

Tupot małych stóp

bruski w bergen, visitbergenUbierzcie się ciepło. Zabierzcie ze sobą parasole, kurtki przeciwdeszczowe i kalosze. Dziś zabieram Was na wycieczkę do deszczowej stolicy Norge, Bergen!

25 czerwca 2015

Najszybsza pizza świata czyli zrób to inaczej

- Ej, Mysz. Weź powiedz mi o czym mam pisać bloga? [truje mi od pewnego czasu Stwórca].
- Pisz o wszystkim. 
- No, ale jak o wszystkim, jak wszystko już napisane...
Pozamiatał. Pomyślałam, wzdychając z jękiem.

23 czerwca 2015

Podziel się swoją chwilą [konkurs+wyniki]


FriEND, boyfriEND, girlfriEND, bestfriEND, everything has an END  except... famILY! It has 3 letters that says... I Love You!

22 czerwca 2015

Dzisiaj noc jest piękniejsza

Najpierw Rodzice obchodzą Twoje urodziny. Roczek. Dwa. Osiemnastkę... Nim się obejrzą, wylatujesz z domu. Na studia. Na swoje. Na zawsze. I od tamtej pory to Ty dzwonisz z chóralnym Sto lat! Bo pewnych dat się po prostu nie zapomina.



18 czerwca 2015

Czy można przestać być blogerem?

Słucham sobie Kaśki. I nucę razem z nią.

Lubię ten stan. Rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas. Kocham ten stan. Cudowne sam na sam. Kawa i ja. Owsianka, kawa, ja. Nie ma kumpli, nie ma nieprzyjaciół. Nie licząc dwudziestu w paczce pampersów...

Buhahaha!

TOP