11 marca 2015

Raz. Dwa. Trzy. Chudniesz Ty!

Póki młody ssak na co porannym i wieczornym białkowym koktajlu. Zapycham szczelnie każdą najmniejszą fałdkę. Wychodząc z założenia. Czego nie rozepchnął owoc mych lędźwi. Nie rozepchnie owoc bananowca. Kawowca. Kakaowca. Jednak co począć jeśli wespół z rozszerzaniem diety niemowlaka. Równolegle zaczyna poszerzać się pojęcie naszej kobiecości? Ja na ten przykład z uśmiechem na twarzy witam każdy dzień porządną dawką błonnika. Każdego kto ciekaw, jakież to oczywiste oczywistości jeszcze odkryłam. Zapraszam dalej.


Ku pocieszeniu. Nim przejdę do meritum. Czyli suchych porad rodem z Pani domu. Przyznam.

Mnie też się zdarzały kiepskie dni

I nieraz jeszcze zdarzają.
Jadam w biegu. Szybka kanapka. Pół na pół z resztkami Gizmolovej owsianki. Albo dwie kawy. Wypijane duszkiem. I tak do obiadu. Wiadomo. Matka się relaksuje. To pranie. To prasowanie. To usrana dupa. Neverending story... W nagrodę za dobre sprawowanie funduję sobie kilka kostek czekolady. Lub pączka. I kawę. Ale duuuszkieem! Z resztą tak lepiej smakuje. Nawet nie czuję, że bez mleka. I cukru. Niegdyś niezastąpionych. I tak do kolacji. Najczęściej wyciąganej z czeluści zamrażalnika. Brrr... Bo kiedy gotować? A gdy pustka fest zasysa. To w drodze wyjątku, pączek na dobranoc. Co by się Cygany nie śniły.

Żarty się skończyły!

Oto 3 proste kroki na zachowanie szczupłej sylwetki. Po ciąży. Po zaprzestaniu karmienia. I w ogóle po czym sobie jeszcze wymyślisz. I wmówisz, że się nie da. Ja Ci mówię, że się da. Wystarczy tylko...

#1 Zdrowo zacząć dzień


Nie ratunkowym zestawem śniadaniowym. Czyli kawusią i papieroskiem. Ale porządną pyszną kanapką. Jajeczniczką. Albo owsianką ze świeżymi owocami. Żołądka nie oszukasz. Mózgu tym bardziej. Pominiesz najważniejszy posiłek dnia. Karma do Ciebie powróci ze zdwojoną siłą. I popełnisz najmilszy ze wszystkich grzech. Czyli nieumiarkowanie w jedzeniu, w tym także słodyczy wszelakich. Organizm będzie domagał się zastrzyku energii. A Ty zamiast wsunąć wartościowy obiad. Obejdziesz się wysokokalorycznymi przekąskami. A wieczorem pochłoniesz wszystko co wpadnie Ci w ręce. Typowy schemat.

#2 Odpowiednio zbilansować dietę


Zabij nudę na talerzu. Jeśli nie wiesz jak to zrobić. Wróć gały i przeanalizuj niezbędnik urozmaiconej diety. Który zapewne pominęłaś. Ten kolorowy obrazek ma nie tylko zapełnić stronę. Ale i Twoją lodówkę. Wydrukuj. Powieś w widocznym miejscu. I idź do sklepu. Bo od teraz lodówka nie może świecić pustkami. Luknij na piramidę. Widzisz, ile tam tego jest? Wypasów co nie miara! A nie tylko ziemniory. Mielony. Ziemniory. Schabowy. I na to wszystko zasmażka. Rusz pacynką. I zmykaj na zakupy. Tylko przemyślane. Żeby potem nie wyrzucać.

Cukier krzepi! Powszechnie znany niegdyś slogan reklamowy. Należałoby nieco sparafrazować. Tak. Ale tylko ten złożony. Bo ten prosty ma zapędy krótkodystansowca. Po fantastycznym starcie. Daje niezłego kopa. Ale co z tego? Jeśli finiszujesz już na oparach. Z tłuszczem też bym nie przesadzała. Oczywiście mam na myśli przesadzanie z przesadzaniem. Kapisz? Dobrze dobrany i używany tłuszcz nie jest zły. Bowiem jest źródłem energii. Nienasyconych kwasów omega-3. No i w czymś ten witaminowy A D E K rozpuścić musisz. Demonizowałabym natomiast te wszystkie fit podroby. Odessane ze wszystkiego jogurty 0%. Odchudzone szyneczki. I twarożki w wersji light. Ty na prawdę wierzysz, że jak porzucisz cukier i tłuszcz to będziesz szczuplejsza? Powodzenia. W zamian wpakujesz w siebie całą tablicę Mendelejewa.

Popijaj! Nie popijasz?! Boszzz. No, tak. Przecież w wodzie to tylko ryby pływają. Otóż nie tylko. Wyobraź sobie, że dzięki niej transportowane są składniki odżywcze do komórek. I zwrotnie usuwany cały zbędny syf. Nie pijesz! Nie żyjesz na pełnych obrotach. Za to stale ziewasz. Marudzisz. I w ogóle jesteś struta. Ostatnia sprawa. Tylko szybko. Żeby nie przynudzać już. STOP! Nie szyybko. Tylkoo zwoolnij. Zwolnij życie. Zwolnij żucie. Napychasz się jedynie niepotrzebnym powietrzem. A potem dajesz upust. Z dwojga złego niestety tą gorszą stroną. Puf!

#3 Ruszać się


Dopraw wszystko odrobiną, niezobowiązującego finansowo, wysiłku fizycznego. Podpowiedź wypisz, wymaluj masz na obrazku. W moim przypadku powinno być. Odłóż bloga. A cała reszta się zgadza.

(fot. Marta Frej)

Powodzenia!

pozdrawiam, bastalena
TOP