20 kwietnia 2015

Burgery, palce lizać!


Macie czasem tak, że dopada Was obiadowa niemoc? Mnie najczęściej trafia w weekend. Po całym tygodniu dwudaniowego stołowania, nawet Stwórca kapituluje i ogłasza strajk głodowy. Na kulinarnej mapie Norheimsund są dwie pizzerie. Chińska restauracja. I kebabownia serwująca metrowe buły. Było by gdzie popaść w fast food'ową niełaskę. Jednak brutalna rzeczywistość szybko sprowadza nas na ziemię. Jak sobie człowiek pomyśli, że za margeritę ma zapłacić 50zł. Albo za takiego małego burgerka. Nie pytajcie nawet! To woli je w domu samemu przyrządzić. 
Zerknijcie na moje propozycje. Ciekawa jestem, która najbardziej przypadnie Wam do gustu?


Bazą wszystkich burgerów jest kurczak. Tak dla odmiany od czerwonego mięsa. Panierowany w ziołach. Soczysty.
I bułki pełnoziarniste. 
A dodatki... Wyłożyłam wszystko co było. I zaczęłam łączyć.

* * *

W czeluściach lodówki znalazłam resztę domowego prawie hummusu. Nigdy mnie nie ciągnęło w tak odległe kulinarne rejony. Ale od czasu kiedy do mojej kuchni zaprosiłam cieciorkę. Postanowiłam zmierzyć się z nią. Na początek typowy MUST HAVE. Hummus prawie idealny. Poszarpana rzymska sałata. Pieczarka. I Tahini Burger, raz!


Dobra, czas podkręcić nieco kubki smakowe. Coś dla prawdziwych macho. Coś dla Stwórcy. Najbardziej wściekła wśród papryk. W kapsaicynowej dziesięciostopniowej skali zajmuje zaszczytne dziewiąte miejsce. Przy niej jalapeno, to jest kinder bueno. Dorzuciłam jeszcze krążki karmelizowanej cebuli i plaster emmentalera. No, piekło w gębie!


Jeśli kiedykolwiek zostanie Wam z obiadu niewykorzystana surówka coleslaw. Nie podejrzewam Was raczej o to. Ale gdyby... To zamknijcie ją z krążkiem cebuli w bule. I voila! Tu nic więcej pisać nie trzeba. Bo już nie ma o czym. Zjedzone ;)


Na koniec trochę wiosny na talerzu. A to za sprawą papryki (żółta, zielona) i cykorii. Prostota w najzdrowszym wydaniu. Odrobina sosu czosnkowego. Niby nic szczególnego, a najbardziej Stwórcy smakował. Ech, nie trafi się za tym chłopem.


Zapraszam także do zapoznania się z wcześniejszymi moimi "wynalazkami" Niechlujny Rudolf oraz Wurst Burger.

* * *

A jaki jest Wasz ulubiony fast food? 


pozdrawiam, bastalena
TOP