27 kwietnia 2015

Jak nie owsianka, to co?


Owsianka z jabłkiem i miodem jest prawie stałym punktem Gizmolovych śniadań, które zwykle wykańczam ja. Stwórca konsekwentnie wyłamuje się na rzecz swoich chlebków ryżowych. Czasem jednak bywają takie dni kiedy i matce ona gulą w gardle staje. A Gizmolove wzorki po kafelkach wypluwa. Wtedy z pomocą przychodzi mi riskrem. A może risgrøt? Już sama nie wiem.

Dobra, już tłumaczę. Na potrzeby dzisiejszego wpisu przygotowałam wersję de lux, czyli riskrem. Gizmolovi zwykle serwuje mniej hardcorowe śniadanie, ponieważ chce żeby mu wątroba chociaż do osiemnastki wytrzymała. Jak zwał, tak zwał. I tak chodzi o ten sam pudding ryżowy na mleku. Tyle, że do risgrøt dodajecie odrobinę masła. A riskrem zatapiacie w śmietanie. Dość tłustej. O, mamusiu! W typowo norweskiej wersji dolewacie do niego jeszcze sos malinowy (jordbærsaus). Ja jednak uknułam niecny plan z wykorzystaniem dzisiejszej ryżanki, dlatego przygotowałam do niej sos jarmużowy (grønnkålsaus). Jeśli wytrwacie do końca przepisu, dowiecie się dlaczego dopuściłam się takiej profanacji.

My tu pitu pitu, a kiszki marsza grają. Wskakujcie w fartuszki. Teraz część praktyczna.

Zaczynamy od bazy, czyli risgrøt . Dużo filozofii w tym nie ma. Ale jakiś haczyk być musi. Jest nim rodzaj użytego ryżu. W Norge sprzedawany jest specjalny zwany grøtris (grøtris na risgrøt, tak to sobie wymyślili ;)). Na polskie warunki możecie zaadaptować ryż arborio, albo każdy inny z tych twardszych. Chodzi o to, aby się odpowiednio ugotował (czyli tak na ząb, był miękki na wierzchu, ale twardy w środku), a nie nieodpowiednio rozgotował (czyli tak na papkę).


Na dwie porcje potrzebujecie:

200 ml wody
75 dag grøtris
50 ml mleka (ja użyłam kokosowego)
szczyptę soli

30 ml śmietany 30/36%
2 łyżeczki cukru waniliowego

Ryż gotujecie przez 10 minut w osolonej wodzie. Następnie dolewacie mleko i gotujecie, do chwili aż zacznie się kleić. Jeśli poprzestajecie na risgrøt to wsuwacie jeszcze ciepły z odrobiną masła, cynamonu i wszystkiego tego, o co wołają Wasze kubki smakowe. My jednak zgłębiamy temat dalej. Ugotowany ryż odstawiacie do schłodzenia. A w międzyczasie ubijacie śmietanę z cukrem waniliowym. I przygotowujecie sos z poniższych składników.

szklanka jarmużu
pół szklanki mleka (kokosowego)
łyżeczka miodu

Mleko z miodem podgrzewacie. Do ciepłego dodajecie pocięte liście jarmużu i gotujecie, aż całość ładnie zgęstnieje (od czasu do czasu mieszajcie). Następnie blendujecie na gładką masę.

Schłodzony risgrøt  łączycie z ubitą śmietaną. Całość zalewacie sosem jarmużowym. I cieszycie się z pierwszego wykonanego riskrem. Odradzam jednak spoglądać w kaloryczną metryczkę tego deseru ;)

Smacznego!

Wytrwaliście? To zdradzę Wam, że przepis ten bierze udział w konkursie Wiosna z jarmużem organizowanym na portalu Wrząca kuchnia. Trzymać kciuki, plissss!

* * *

I jeszcze wyniki głosowania.

Biorąc pod uwagę głosy w komentarzach na blogu i na fejsbuczku,  miło mi ogłosić, iż stosunkiem głosów 6:2:1 wygrała... pam, pam param... TARTA! Zatem w czwartek odpalamy piekarniki na tarto- smakołyki.

pozdrawiam, bastalena

TOP