9 kwietnia 2015

Nie oceniaj książki po okładce


Młoda, ładna. Balayage dwa kolory.
- O Boże, to pani ma dzieci?! - trzepot rzęs i klasyczne spojrzenie na brzuch.
- Nie do wiary! Naprawdę?- dzióbek- Jak mają na imię?
Pada odpowiedź i zapada grobowa cisza. Myśli krążą, wzrok wskazuje na intensywność pracy szarych komórek. Znów dzióbek i wreszcie pytanie.
- Pola? To jest takie imię? - ściągnięte brwi i paznokieć w ustach.
- Tak. Pola Negri, Pola Raksa...
- Jezu, Pola Raksa?!- pełne oniemienie, okrzyk i znów dzióbek- A ja zawsze myślałam, że to się razem pisze! *

No, cóż.

Niektórzy ewidentnie się o nią proszą. Niektórzy na nią nie zasługują. Ale wszyscy zgodnie ją otrzymują. I nadają zarazem. Łatka. Jak często zdarza Ci się ją komuś przyszyć?

Niemalże za każdym razem. Za każdym pierwszym spotkaniem. Za każdym pierwszym wrażeniem. Zawsze pada ta sama (bez)błędna diagnoza. Z-O-Ł-Z-A. Może trochę prawdy w tym jest. Haha! Ale równie szybko okazuje się, że po bliższym spotkaniu, z tych samych ust pada. Z Ciebie to całkiem spoko babka jest!

Znasz Queen? No pewnie, że znasz. Przecież śpiewał tam taki gej, który zmarł na AIDS. I był taki poczochrany gitarzysta. Jeszcze taki blondas na perkusji grał. I ten najmniej znany. Co to z boku stał i tylko się kiwał.

Ech... Mniejsza o mnie. Być może na tę zołzę czasem sobie zasługuję. Ale żeby o Królowej tak nie ładnie?! A czy wiesz, że to jeden z najwybitniejszych zespołów wszech czasów. Mówisz gej. A dla mnie to człowiek, który potrafił zaśpiewać wszystko! Raz słodko. Innym razem z energią. Na rockowo. I balladowo. Potargany i stojący obok obronili doktoraty. Blondas na perkusji to stomatolog. Jak widzisz. Nie byli to typowi rock&roll'owcy z byle jakim wykształceniem i nie wiadomo jakim pochodzeniem. Lecz utalentowani ludzie. Po studiach.

Więc jeśli następnym razem kogoś pochopnie ocenisz. Dowiedz się, czy jest tego wart. No, może poza tymi, którzy ewidentnie się o to proszą.


A teraz...

Zróbmy mały eksperyment!

Nawet jeśli wspólnie mało ze sobą rozmawiamy. Albo znamy się jedynie z widzenia.
Zostaw mi, proszę, w komentarzu jakieś wspomnienie zawiązane ze mną i z Tobą.
Następnie skopiuj ten mały eksperyment na swojego bloga (fejsa).
A zdziwisz się, jakie wspomnienia Twoi znajomi mają z Tobą.

pozdrawiam, bastalena

[*autentyk, znaleziony u kumpeli na fejsie]

TOP