2 grudnia 2015

Sprezentuj mi swój najlepszy wpis

Trochę zapomnianym cyklem na blogu są co miesięczne obiecanki owsianki. Pojawiły się kilka razy, a potem je zaniedbałam. Pora wziąć się do roboty i nadrobić zaległości. Przynajmniej te bieżące z listopada. I plany na grudzień nakreślić. Kto ciekawy, zapraszam dalej.


Pomimo, że zawiesiłam organizowanie wyzwań blogowych, nie zamierzam rezygnować z prezentowania najciekawszych moim zdaniem linków. BestoftheBast czyli listopadowe polecajki.

Na początek zacznę od końca. Inspirujące 44 pomysły na grudniowe posty od Magdy. Polecam każdemu, kto nie ma pomysłu na nieszablonowe wpisy. Kto podejmie się wynaleźć 101 pomysłów na prezenty, no kto?

Każdemu komu sen z powiek spędza zakładanie newslettera, polecam wpis JestRudo, gdzie krok po kroku dowiecie się jak go zrobić. Potem pędem do Kasi z Worqshop. Jej właśnie wystartował! Z pierwszymi prezentami rzecz jasna.

Dlaczego książki przegrywają z gazetkami? To pytanie zadała sobie Ronja, a zaraz potem dodała, które warto kupować. Wygrał mój faworyt. Co nie zmienia jednak faktu, że na gazetki należy uważać, nieważne jak kolorowe są.

U Oli zainteresował mnie krótki, acz treściwy tekst o eko żywności. Czy Wy też macie czasem wrażenie, że to całe bio i eko to nabijanie nas w butelkę?

Podobnie mam, gdy widzę #glutenfree. Kolejna moda czy jestem czepialska i przewrażliwiona? Polecam wpis Kasi, który wyjaśni Wam, o co chodzi z tym całym glutenem. I inny palący problem na już. Antybiotyki! A raczej wszystko co musicie o nich wiedzieć. Ogólnie polecam całą kategorię... Laboratorium.

I moje ulubione, czyli jedzenie. U Kangura o tym, czy sałatką można się najeść? Ja obstawiam, że można, ale znam osoby, którym co niedziela biję kotlety na obiad. A Wy?


Listopad na Owsiance? Ekhm, mało tego było, chyba więcej czytałam niż pisałam. Gdyby ktoś przez przypadek przegapił, na jednym wdechu przypominam Kalendarze i plannery blogosferyMoje smaczne książkiWyzwania blogowe są nudne! i lekko spóźniona, ale jeszcze w trakcie akcja kulinarna Z wypiekami mi do twarzy.


A co w grudniu? Nie chcę zdradzać, ale będzie jak zwykle sporo w kontekście... żarcia.

O tym co można dostać od blogerki kulinarnej pod choinkę. I w kontrze, z czego blogerka kulinarna się ucieszy, oprócz wałka i książek ;)

Wigilia na obczyźnie, czyli czym zastąpić brak karpia, tam gdzie uważają go za "brudną" rybę?

Udział we Wspólnym blogowaniu przy choince. Mojego wpisu wywąchujcie 18 grudnia.

Szybkie i łatwe przekąski na Sylwestra. A także coś dla ducha... i duszkiem do dna.


I najważniejsze!!! Będzie specjalny limitowany prezent dla każdego blogera. Dlatego warto zaglądać regularnie na Owsiankę, a najlepiej od razu ją polubić, najlepiej tutaj Follow.




Uff! Nie przedłużając, teraz Wy! Jeśli uważacie, że z jakiejś przyczyny pominęłam wartościowy wpis, sprezentujcie mi go w komentarzu. W końcu grudzień sprzyja dawaniu prezentów.


Do miłeghou! Hou! Hou! Hou! 
bastalena

TOP