20 grudnia 2015

Wigilia Regionalnie czyli Ilustrowany Przepiśnik Blogerski

Pamiętacie zaproszenie do tajemniczego projektu blogerskiego tandemu Magda & Magda? Pisałyśmy o nim dwa miesiące temu. Tak, tyle czasu minęło nam przy przygotowywaniu tego pachnącego piernikiem e-magazynu. W swoim imieniu i z niekłamaną satysfakcją mogę powiedzieć, że było warto ślęczeć i zarywać nocki. Z resztą zapraszam do lektury i poznania regionalnych smaków polskiej kuchni bożonarodzeniowej.


Zeszła niedziela. Wypiekam ten teges pierniczki wspólnie z moją drużyną. Ja standardowo utytłana po pachy w mące i męce odwalam najgorszą robotę. Gizmolove ledwo ogarnia sytuację, dużo bardziej zajęty podjadaniem surowego ciasta, które ma nawet we włosach. I Stwórca nadzorujący cały proces twórczy, wnet oznajmia: Ja to w sumie nie lubię pierniczków, są gorzkie. Bardziej wolę te takie... polakierowane.

A ja nie lubię ani lakierować, ani lukrować pierniczków. Dlatego wymyśliłam sobie, że tegoroczną Wigilię zorganizuję zupełnie inaczej. Nie będzie oklepanego rolmopsa ani ryby po grecku. Grzybową zamienię na pachnącą piernikiem moczkę, a na deser zaserwuję maślany kołocz. O przepisy się nie martwię. Wy też nie powinniście. Zerknijcie na to... 

Z wielką radością oddaję w Wasze ręce nasz autorski kulinarny e-magazyn, w którym znajdziecie przepisy na 20 wigilijnych potraw regionalnych. Niektórym z Was mogą wydać się one znajome, inni zapewne pochylą się chwilę nad nimi z ciekawością. Dla mnie była to fantastyczna podróż kulinarna w nieznane do tej pory smaki Polski. I jak napisała Justyna we wprowadzeniu: "Miejscami polska kuchnia wigilijna może wydawać się banalna, niewyszukana, nieświąteczna. Ale tak jadano. I tak się jeszcze gdzieniegdzie jada. Dla pamiętania". Stąd pomysł. Oceńcie jak wyszło, a Autorkom będzie miło jeśli efektami naszej pracy zabłyśniecie na tegorocznej wieczerzy. 


Zwłaszcza, że przez ostatni miesiąc byłam straszną trucicielką. Najpierw trułam dziewczynom gdzie przepisy, gdzie przepisy! Potem trułam Magdzie, kiedy będą ilustracje! By na koniec zebrało się korektorce. Ajajaj! Ale było warto! Tajemniczy projekt blogerski ujrzał światło dzienne. Już jest! Już można drażnić ślinianki i cieszyć oko.



 A ja już nie truję. Wręcz przeciwnie... DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY!

Magda z Food Illustrations, Justyna z Justa kitchen, Sylwia z Fiolka endorfin, Paulina z Oliloli-newlife, Agnieszka z Wilczkowy światSzczypta Słodyczy, Ola z Ola w kuchni, Paulina z Patchwork, Kinga z Jeżynowego chruśniaka oraz Ania z Świat zblogowAny



Zachęcam także przeczytać relację o bastalenie trucicielce na blogu Magdy ;)

Do następnego... trucia, hehe!


TOP