15 lipca 2016

Wielki świat w miniaturze

Planując tegoroczny wyjazd do Polski, wiedzieliśmy, że przejazd przez ojczyznę klocków LEGO musi obejmować wizytę Legolandzie. Chociaż daleko mi do bycia afol'em, miasteczko mnie oczarowało. Jeśli i Ty planujesz w te wakacje wypad do Danii, koniecznie obierz kurs na park rozrywki w Billund.



Chociaż wiek Gizmolove i mój widoczny brzuszek nie pozwalały skorzystać ze wszystkich atrakcji parku, to i tak uważam go za idealne miejsce na rodzinny wypad. Postaram się to zaraz udowodnić.  


Zakładaliśmy, że zwiedzanie Legolandu zajmie nam dwie najwyżej trzy godziny. Taki mały przerywnik w podróży na rozprostowanie kości i siusiu. W jak wielkim byliśmy błędzie, przekonaliśmy się już po przekroczeniu wejścia. W ostatecznym rozrachunku pięć okazało się za mało! Kurde, jak to zwiedzać? Od czego zacząć?

MINI-LAND


Spodziewałam się klocków, spodziewał się i Stwórca. Ale to, co ukazało się naszym oczom po wejściu na teren Mini-landu, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Poza słynnymi budowlami, makietami miast (np. Amsterdam, Bergen), zachwyt wzbudzały ruchome elementy tj. statki wpływające do portów, samoloty przygotowujące się do lotu czy kolejka poruszająca się pomiędzy miastami. Całość wkomponowana w miejską zieleń drzew, gdzie króciutko przystrzyżona trawa wytyczała szlaki i broniła dostępu do misternie wykonanych figur. Miejscami znajdowały się punkty interaktywne, w których dzieci mogły samodzielnie uruchamiać pojazdy, słuchać oryginalnych dźwięków czy oglądać miniaturowe elementy na monitorze. Gizmolove najbardziej do gustu przypadła makieta farmy, na której wsłuchiwał się i naśladował chrumkanie (hehe, Peppa rulezzz!).


Na terenie Mini-landu znajduje się także Lego Safari, po którym w gąszczu traw, kwiatów i dzikiego zwierza obwożą malutkie wagoniki. Matki chłopców przestrzegam, jeden raz to zdecydowanie za mało ;)


A spragnionych wodnych uciech odsyłam do pobliskich miniłodzi (Miniboats), którymi opłyniecie świat wszerz i wzdłuż. Raz z mamą, raz z tatą, jak Gizmolove.


I cała reszta...


... której nie sposób opisać! Tuż za Zamkiem Strachu znajduje się wejście do niezliczonej ilości karuzeli, spływów kajakowych czy kolejek górskich. Niestety poza spływem LEGO Canoe i wioską indiańską (Indian Camp) wszystko dla Gizmolove niedostępne ze względu na wiek. Pozostało nam zwiedzanie zza płotu i mocne postanowienie powrotu w przyszłości. A jest do czego, ponieważ totalnie pominęliśmy strefę NINJAGO i LEGO DUPLO, nie wjechaliśmy na LEGOTOP, nie ugasiliśmy pożaru w interaktywnym LEGO FALCK FIRE, nie zrobiliśmy prawa jazdy w SEAT Traffic School, nie uczestniczyliśmy w pokazie filmu 4D... no, i obeszliśmy się smakiem jeśli chodzi o restauracje i kawiarnie. A w Dolly's Coffee Shop tak pięknie pachniało świeżo mieloną kawą. Omomomom!



To się może przydać
Na koniec zebrałam kilka przydatnych informacji i moich spostrzeżeń

1. Na lewo od wejścia znajduje się Centrum Informacyjne, w którym uzyskasz praktyczne informacje na temat parku rozrywki. Pełni ono także funkcję "biura rzeczy znalezionych".
2. Na prawo od wejścia na teren parku jest Punkt Identyfikacyjny z dostępnymi opaskami na rękę. Opisz je danymi dziecka, dodaj numer telefonu do siebie i zaobrączkuj nim dziecko.
3. Na terenie parku znajduje się co prawda mnóstwo restauracji i coffeeszopów, ale kto by tracił czas na posiłek. Polecam zabrać małe co nieco w plecak i cieszyć się atrakcjami.
4. Orientowałam się jak wygląda sprawa dojazdu i poza klasyczną formą samochodową, do Billund można spokojnie dolecieć. Po sąsiedzku znajduje się lotnisko, a loty z Polski (GDN) oferuje m. in. WizzAir. Przystępne ceny lotów, nieco gorzej z ich rozkładem.
5. Za dodatkową opłatą możesz skorzystać z noclegu na terenie Ośrodka Wypoczynkowego Legoland. Do wyboru m.in. noc w kabinie piratów, pokoju na Dzikim Zachodzie, indyjskim namiocie...
6. Wi-Fi dostępne w każdej restauracji i kawiarni
7. Na terenie parku obowiązuje zakaz palenia papierosów (również elektronicznych), poza pięcioma wyznaczonymi do tego miejscami.
 

Mam nadzieję, że wpis okazał się przydatny i od teraz LEGOLAND w Billund znajdzie się na niejednej wakacyjnej liście MUSTSEE! 





TOP