21 kwietnia 2017

KWIETNIOWE TU I TERAZ

Na trochę mnie wcięło. Ciiii... może nikt nie zauważył? Czym usprawiedliwić miniony czas? Tylko tym, że się działo i dzieje. Jedno wiem na pewno... stęskniłam się! Dlatego bardzo się cieszę, że po długiej przerwie mogę przywitać cię wpisem z mojej ulubionej serii. Tu i teraz.




14 kwietnia 2017

Aquafabulous brownies!

Brownies na wielkanocnym stole. Czy to w ogóle może się udać? I do tego w wersji vegan. Jeśli podobnie jak ja zaryzykujesz święta na eksperymenty w kuchni, to ten przepis z pewnością przypadnie ci do gustu 🐰


1 kwietnia 2017

Jaki lajf, taki kontent, matko!

Ten wpis rodził się w bólach. Bólach istnienia tych matek, które stają za jego powstaniem. Szczerze im wszystkim dziękuję, bo w końcu coś zrozumiałam.

29 marca 2017

Matka niejadka blendera się chwyta, czyli jak moje dziecko zjadło szpinak. I poprosiło o dokładkę

Jedno musisz wiedzieć. Gizmolove to prawdziwy szmakosz szpinaku. Sama jestem w szoku, gdy sięga po niego chętniej niż kinder jajo. Kiedy pytają mnie z czego jestem najbardziej dumna to odpowiadam, że z odpieluchowania i...

20 marca 2017

Matki zawsze na propsie [SHARE WEEK 2017]

Kiedy piszę ten post, zamiast w przypałowe biodówki, wciskam się w wyciągnięte dresy w rozmiarze XL. Zamiast spijać kawę z mlekiem, sikam mlekiem to z prawej to z lewej. Zamiast gorączki sobotniej nocy, zmagam się z gorączką niewiadomego pochodzenia. Nie ma co. Dopadło i mnie. Jeszcze nie tak dawno niewyobrażalne, dziś na wyciągnięcie ręki. Macierzyństwo. Najlepszy stan ever.

26 lutego 2017

Dzień słodkiej bułeczki czyli ostatki w Norwegii

fastelavnsboller czyli norweskie pączki z piekarnika

Wiesz co jest fajnego w życiu na emigacji? To, że niektóre święta można przeżuwać przeżywać podwójnie. Dzień Matki. Dzień Ojca. Albo taki Tłusty Czwartek. Jeśli nie masz jeszcze dość centymetrów w pasie, wpadaj na kawę z ekspresu i pączka w wersji norweskiej. Kjempegod!

1 lutego 2017

Idzie (bastale)nowe!

Mało mnie było, mało się działo. Ale są sprawy ważne i ważniejsze. Wiesz, rozumiesz... priorytety🍼Styczeń stał pod znakiem wyzwań macierzyńskich. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale sytuacja nieco nas przerosła. Momentami było ciężko. I wbrew pozorom to nie Bejbi namieszała, ale...


9 stycznia 2017

Nowy rok. Nowa mama!

Myślami wracam do zeszłorocznego wpisu, w kórym strzępiłam klawiaturę, czego to ja nie zrobię. I co! I co? Wyszło przewrotnie. Bardzo rodzinnie. I bardzo nie blogowo. Zawsze to jakieś pocieszenie.


TOP