21 kwietnia 2017

KWIETNIOWE TU I TERAZ

Na trochę mnie wcięło. Ciiii... może nikt nie zauważył? Czym usprawiedliwić miniony czas? Tylko tym, że się działo i dzieje. Jedno wiem na pewno... stęskniłam się! Dlatego bardzo się cieszę, że po długiej przerwie mogę przywitać cię wpisem z mojej ulubionej serii. Tu i teraz.





Sama nie wiem, od czego zacząć...


KWIETNIOWE TU I TERAZ



Czuję się raz lepiej, raz gorzej. Ale nigdy źle. Obecałam sobie jakiś czas temu, że jeśli na pewne sprawy nie mam wpływu, nie mogę ich zmienić, to zmienię podejście do nich. Coraz lepiej mi wychodzi odpuszczanie (nie mylić z olewanie) niż zagryzanie się, zamartwianie na zapas i zastanawianie, co by było gdyby...



Chciałabym, aby rodzice mogli już zachwycić się Bejbi. Tym samym, aby proces wyrabiania dla niej dokumentów dobiegł końca. Jakoś nam się to ślimaczy. Trochę na własne życzenie, trochę z "pomocą" urzędników.


Jestem wdzięczna matce naturze za Bejbi. Za to, że od 2 m.ż. przesypia całe noce, a ja rano nie wyglądam jak zombiak. Za to, że potrafi sama sobą się zająć i nie zasypia z głową w talerzu.  Za to, że uśmiechem skupia tatusiową uwagę, dzięki czemu ja poskramiam brata. Na pewno mam z nią lżej niż z Gizmolem w tym wieku. Między nami matkami mówiąc, Bejbi zbyt potrzebowska póki co nie jest. Możecie nam zazdrościć 😜


Cieszę się z relacji brat- siostra. Bywa zazdrośnie, ale znośnie. Histerie ustępują miejsca przytulaskom i odwrotnie. Trudno trafić za zmianą nastrojów, ale przynajmniej wiadomo jak reagować i nie dać się zwariować.




Uczę się rozumieć własne dziecko. W zasadzie muszę, bo z każdym kolejnym dniem zaskakuje mnie nowym słownictwem przywleczonym z przedszkola. Czasem dręczą mnie wyrzuty sumienia, że po trzech latach pobytu tutaj nie umiem się swobodnie komunikować. Trochę obciach, c'nie?

Z tego miejsca muszę się pochwalić, że Gizmolove vel. Łaja nauczył się w końcu wymawiać swoje imię. A brzmi ono Siusian. Jego blogowa ksywka aż prosi się o zmianę 😎


Czekam, kiedy wiosna buchnie majem. Zazieleni się, sypnie kwieciem i będzie wybitnie spacerowo. Maj to też miesiąc szczególny. Komuś stukną trzy lata 🎂


Post udostępniony przez bastalena (@basta_lena)


Planuję swoje blogowanie na nowo. Nie wdając się w szczegóły, zamierzam reaktywować cykl Inspirujące Mamy. Poniedziałkowe owsiankwanie zastąpi nowy sobotni cykl Śniadanie z jajem. Będzie też coś dla zdesperowanych mam niejadków

Jako Polka za granicą chciałabym powrócić do opisywania norweskiej rzeczywistości. Zastanawiam się tylko czy jest zapotrzebowanie na tego typu wpisy?


A jak wygląda twoje tu i teraz? 




Pomysł na serię Tu i teraz zaczerpnęłam od Kasi z bloga Worqshop. To taka comiesięczna pigułka tego co u nas. Celowo umieściłam go w mamusinym klimacie, bo to dzieci zajmują sporą część mojego dnia. Miesiąca. Życia.
TOP