22 maja 2017

MAJOWE TU I TERAZ

To był wyjątkowo dziwny miesiąc. Ja tak czekałam na ten maj, a on mnie tak cholernie rozczarował. Stan, w który mnie wprowadził, uświadomił mi bolesną prawdę. Jesteśmy wszędzie, tylko nie tu i teraz.






MAJOWE TU I TERAZ



Czuję się ciągle w biegu. W maju nawarstwiło się kilka zaległych spraw, których terminy gonią niemiłosiernie. Odkładane w nieskończoność odbiły mi się zgagą, a niewykorzystane sytuacje zemściły się. Jeśli dodam do tego myśl o minionym roku, który bezmyślnie przepuściłam przez palce, to tylko usiąść i płakać. Ale odbiję to sobie.


Jestem wdzięczna za całą masę niepozornych, ale ważnych dla mnie rzeczy. Zastanawiałam się jak zacząć bujo i #gratitudelog to była najlepsza decyzja. Mega motywacja do działania.

Równocześnie naszła mnie taka ogólna refleksja. W jakim wariactwie żyjemy! W zalewie internetowej głupoty, owczym pędzie i dążeniu do doskonałości tracimy czujność. Otwieramy się na świat, a zamykamy na bliskich. Istotą naszego tu i teraz staje się mieć, nie być. Telefon stał się naszą trzecią ręką, a często zapominamy o wyciągnięciu tych, które już mamy. Na zgodę. Na pomoc. Na dzień dobry.  

A dobre słowo...? 
Po ciężkim dniu.
Ku pokrzepieniu. 
Na dobranoc.

Potrafi zdziałać cuda.


Cieszę się niezmiennie i do znudzenia z relacji brat- siostra. Wkroczyli na kolejny etap poznawania siebie nawzajem. Bejbi jest coraz bardziej ciekawa otaczjącego ją świata i brata. A to złapie go za nogę, innym razem obślini jego zabawki i snuje turla się jak cień. Na każdym kroku słychać Gizmolove

Bejbi ikkje ruszaj.

Bejbi (s)top!

Bejbi nei

A starszy brat, który nie do końca rozumie jej zachowania, jeszcze strzeli fochem, teatralnie odegra scenę zazdrości, ale cieszy się na jej widok. Witaj Bejbi, Bejbi kos [czyli przytul], Bejbi kom Łaja a-a-aa. Tak w tym miesiącu usypiam dwa paszczaki za jednym zamachem. Gizmol ustępuje nam miejsca w swoim wypasionym łóżku. Wtuleni, on w siostrę, a ona w cycocha, odpływają po dwudziestej powtórce a-aaa kota dwa. Widok bezcenny 💕 tylko małych uszu szkoda.



Chciałabym opowiedzieć o super urodzinach na 3 lata, ale nie mogę. Z bólem serca muszę wyznać, że tego dnia nic nie szło, tak jak powinno. Jego nic nie zadowalało. Rower nie, bo trzeba pedałować. Fiśki nie, bo trzeba łowić. Balony nadmuchać, a obiad zjeść. Jedynie tort był do przyjęcia, bo miał statek i czapkę pirata kapitana.

Mnie natomiast wszystko irytowało (zdeycdowanie za delikatne określenie, ale mamie nie wypada inaczej). Bo rower nie, obiad bleee, do zdjęcia odwracał głowę... no, może poza tortem, bo mi wyszedł taki jak chciał(am). Gizmolove po raz kolejny udowdonił, że w pełni zasłużył sobie na koszulkę, którą od nas dostał🔝 Żarty żartami, ale za błędy wychowawcze ponosi się wysoką cenę, a spłacają ją łzy matki. Pełne niemocy, złości i goryczy jednocześnie. Tylko czy każde takie zachowanie można zrzucać na błędy wychowawcze?


Uczę się od najlepszych. Jestem po kursie MasterClass Bloger. Dawka przekazanej wiedzy i inspiracji jest ogromna. Mam w głowie sieczkę, mętlik i milion pomysłów jedncześnie. Ale tego mi było trzeba.


Pracuję nad blogiem. I widzę, że po mału wraca tu życie! Z każdym majowym tekstem...



😋 Bezglutenowe nie znaczy trudne. Bananalnie prosty przepis na chlebek



👣 Gdziena majowyweekend? Może do Norheimsund!


... z każdą nową odsłoną i paluszkiem na fanpejdżu. Widzę i doceniam, bo wiem, że tym wszystkim stoisz ty, Robaczku! Dlatego jak zawsze...


Czekam na ciebie w komentarzu. Częstuj się wypasionym ciachem od pirata kapitana i opowiadaj, jak wyglądał twój maj.

Aha, zapomniałabym... chcesz przepis?



Pomysł na serię Tu i teraz zaczerpnęłam od Kasi z bloga Worqshop. To taka comiesięczna pigułka tego co u nas. Celowo umieściłam go w mamusinym klimacie, bo to dzieci zajmują sporą część mojego dnia. Miesiąca. Życia.

2017 KWIECIEŃ
TOP