5 lutego 2018

Dobrze mi w żółtym #1/18 Nowy cykl na ten rok

Pora wygramolić się z permanentnego nieogarnięcia, którego doświadczam od dwóch dzieci temu. Na początek zwykła obietnica, że przestanę używać piętnastu razy przycisk drzemki. Zacznę rano biegać. Co niedzielę będę piec ciasto. A w poniedziałki wpadać do Was z ciekawymi linkami.


Dzisiaj krótka rozgrzewka.


Mieszkam w naprawdę pięknej części kraju o czym nieustannie przypominają mi widoki za oknem. Dlatego w tym roku chciałabym spenetrować go głębiej, a raczej wyżej. Wyszukałam kilka tras w okolicy, nieustannie kusi Trolltunga. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Póki co zostawiam Was z Norwegią oczami Marty, autorki bloga Co dziś zjem na śniadanie.


Dawno, dawno temu obiecałam sobie skupiać się na momentach. Niestety gdzieś po drodze wszystko mnie się rozeszło jak rajty na doopie. Fajnie byłoby do tego powrócić. Samowyzwalacz w telefonie i wyzwanie #razem52tygodnie, do którego serdecznie zaprasza ciocia Ronja, mają mi to ułatwić.


Jak dowiaduje się ASZdziennik, jeszcze w tym roku w ramach Programu Hejterskiego Himalaizmu Zimowego grupa największych śmiałków podejmie próbę pierwszego zimowego wejścia na Nanga Parbat w stylu opartym na mądrościach z własnych wpisów na Facebooku. ASZdziennik satyrycznie, ale w punkt.


Jako, że temat wypraw w Himalaje trochę mnie wciągnął, dzięki Fash trafiłam na 8 odcinkowy dokument "Himalaiści". Mnie najbardziej podobały się te o Wandzie Rutkiewicz i Jerzym Kukuczce. Ciekawa jestem Waszych wrażeń. Polecam!



Naprawdę myślicie, że trzylatek czyta to menu i „zupka” bardziej do niego przemówi, niż „zupa”? No to wyprowadzę was z błędu – menu czyta rodzic. I jak ma olej w głowie, to załamuję rączki, że znowu dla córci czy syneczka może zamówić tylko jakieś gówienko... czyli Krytyka Kulinarna menu dla dzieci


Stary, ale fajny sposób na wprowadzenie nawyku codziennego jedzenia owoców.


Tata Mazik #mniebawi

Post udostępniony przez Tata Mazik 🤘 (@lets_dad_and_roll)


No i wyobraźcie sobie teraz, że taka wyfiokowana i radosna powróciłam do szpitala. Niedługo trwała moja radość, bo oto lekarz prowadzący nie wiedział kim jestem! Zażądał spotkania z matką dziecka, bo obcej babie nie będzie opowiadał o jego stanie. Na nic zdały się moje prośby i tłumaczenia, że to tylko tusz do rzęs i szampon! Musiałam się wylegitymować. Miss Ferreira o tym, że każdy instagramowy łabędź jest brzydkim kaczątkiem!


A teraz uwaga! Dobra wiadomść: w tym tygodniu jest Tłusty Czwartek. Jeśli macie ochotę na pyszne, wypełnione kremem, marmeladą i oprószone cukem pudrem bułeczki, którym nie sposób się oprzeć, podrzucam przepis na fastelavnboller. Gęba w niebie!



TYMCZASEM U MNIE:

Styczniowe tu i teraz- comiesięczna pigułka tego co u nas. I Wasz ulubiony cykl na tym blogu, sądząc po ilości wejść. Dziękuję!

5 faktów o mnie- muszę przyznać, że bardzo udzieliła mi się atmosfera wyzwania na Instastory. Tak bardzo, że sama skusiłam się wziąć w nim udział. Czytajcie i śmiejcie się z tego wszyscy.

A na instagramie #Bejbi eksploruje otaczającą ją okolicę



Do następnego! 
bastalena


Follow
Zdjęcie w nagłówku należy do Nadine Shaabana na Unsplash
TOP