9 kwietnia 2018

Dobrze mi w żółtym #3/18

Kolejna porcja linków poleca się do poniedziałkowej kawy. Tradycyjnie będzie coś o Norwegii, dla mam, a na koniec nieprzyzwoicie pysznie, czyli będzie o wszystkim tym, czym jeszcze żyje owsianka i kawa blog.



To, że warto inwestować w zdrowie, każdy Norweg wie. A jak wiedzą, to inwestują w autostrady rowerowe jedyne 8 miliardów koron (w przeliczeniu to jakiś miliard dolarów). Mają rozmach, c'nie!?



Jak wygląda codzienność pod kołem podbiegunowym dowiecie się od Klaudii.  BTW, jeśli nie przestanie tak pięknie malować obrazem i słowem o Norwegii, to będzie najczęściej polecanym blogiem w tym cyklu.



Dzięki ci blogosfero za Share Week. Taaakiego bloga sobie znalazłam! Doktor Ania się nazywa.




Ostatnio więcej fotografuje (a dokładnie oddaje się swojej pasji) niż pisze, ale jak już napisze, to tak, że muszę to podać dalej. Bardzo bliskie mi są jej doświadczenia i zdanie, zatem nie ma sensu powielać ich kolejnym wpisem. Dlatego odsyłam do Marty vel. Veganama Przecież Ty tak naprawdę nie rodziłaś...



O przesądach w ciąży już wiele tekstów czytałam. Tylko czemu nikt do tej pory nie napisał o nich tak jak Asia?



U Niebałaganki całkiem niepozorny wpis po lekturze, którego łzy leciały mi ciurem. Ech, przypomniały mi nasze początki tutaj.



Z moich rozmów z wieloma rodzicami wynika, że to nie tylko ja miewam takie wątpliwości.
To nieustanne zadawanie sobie pytania – czy jestem dobrym rodzicem?
Te obietnice – od jutra będę lepszym.
Te wyrzuty sumienia – ale dziś zjebałem.
To wszystko jest w naszym rodzicielskim krwiobiegu.

Miss Ferreira Naszym dzieciom nie potrzeba wiele



W niedzielę startuje wielka wymiana książkowa, o której trąbię wam do znudzenia. Może dlatego, że to mój pierwszy raz i tak się tym jaram. A po piąte przez dziesiąte, będę miała całkiem fajne książki na wymianę i szkoda żebyście zmarnowali taką okazję. Zajrzyjcie do Madzi, a dowiecie się dlaczego organizuje wielką wymianę książkową i czemu każdy może wziąć w niej udział.



W sieci pojawił się nowy magazyn. Tak dobry, że ma być go Więc-ej.



Na deser mam dla was CzekoAdowe zaproszenie na Dzień Czekolady. Takiej ilości kalorii w jednym wpisie jeszcze nie było.



Tymczasem na instagramie... nudna już jestem z tymi widokami, ale nic nie poradzę na to, że mieszkam w takim pięknym miejscu.



Jeżeli chcesz, aby Twój wpis znalazł się w tym cyklu, po prostu zostaw go w komentarzu ;)



Do następnego,
bastalena

Prawa do zdjęcia w nagłówku Alexander Gilbertson na Unsplash
TOP